Kiedy 9 stycznia 2020 r Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że w chińskim Wuhan występuje tajemnicze zapalenie płuc związane z zakażeniem niepoznanym dotąd koronawirusem, nikt nawet nie domyślał się, jak duże reperkusje będzie niosła ze sobą światowa pandemia.

Import z Chin i wzrost kosztów transportu kontenerów. Wpływ na ceny produktów i inflacje
Czy światu grozi szalejąca inflacja?
Kiedy 9 stycznia 2020 r Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że w chińskim Wuhan występuje tajemnicze zapalenie płuc związane z zakażeniem niepoznanym dotąd koronawirusem, nikt nawet nie domyślał się, jak duże reperkusje będzie niosła ze sobą światowa pandemia. Rok 2020 zmienił oblicze transportu morskiego. „Globalna wioska” okazała się ¬ proszę wybaczyć kolokwializm ¬ nie tylko oklepanym hasłem, ale zjawiskiem realnym. Nieoczekiwany splot wydarzeń doprowadził do drastycznej zmiany w zasadach rządzących międzynarodowym transportem.
Koszt transportu towarów z Chin jeszcze nigdy nie był tak wysoki
Wskaźnik cen transportu kontenerów Shanghai Containerized Freight Index (SCFI) przekroczył 11 grudnia 2020 roku 2311 punktów. Dla porównania rok wcześniej wielkość tego wskaźnika wynosiła 1000. Wskaźnik dla transportu do głównych portów Europy wzrósł jeszcze bardziej – nawet do 2948 punktów Z danych na czerwiec 2021 roku opublikowanych przez Drewry Shipping transport 40-stopowego stalowego kontenera drogą morską z Szanghaju do Rotterdamu kosztuje rekordowe 10 522 dolarów. To o 547 proc. więcej niż średnia sezonowa w ciągu ostatnich pięciu lat. Doszło do najgłębszego rozregulowania rynku w historii konteneryzacji. Sars Cov-2 zaburzył równowagę eksportu i importu.
Jaka jest przyczyna drogiego importu towarów z Chin?
Przyczyna to zaburzone łańcuchy dostaw podczas ubiegłorocznego szczytu pandemii. Kontener stał się towarem deficytowym. W pierwszych tygodniach 2020 roku fabryki w Chinach wstrzymały pracę. Armatorzy, minimalizowali ryzyko strat wskutek wysyłania statków bez pełnego wypełnienia i drastycznie zredukowali tonaż na poszczególnych trasach. Do tego doszły jeszcze utrudnienia związane z podjęciem kontenerów. Problemem stała się obsługa odbioru kontenerów w związku z lockdownem i brakiem pracowników. Armatorzy przekierowali towary do innych portów. Brak powracających pustych kontenerów spowodowały paraliż żeglugi w połowie ubiegłego roku, gdy Chiny wznowiły produkcję i natychmiast pojawiło się wiele zamówień na import towarów do Europy.
Alternatywy transportu morskiego z Chin
W przypadku wielu importerów odpowiedź brzmi: „Zdecydowanie tak”. Duży importer nie jest w stanie wysłać kilkuset kontenerów miesięcznie koleją. Inną sprawą jest równoczesny wzrost stawek transportu towarów siecią kolejową.
A co z transportem lotniczym? Tu również mamy do czynienia z szybującymi stawkami. Wydłużył się też znacząco czas dostawy drogą powietrzną, tzw. transit time to obecnie nawet 2 tygodnie. Przyczyną leży w powolnym ponownym rozruchu przelotów typu cargo.
Czy można wyprodukować więcej kontenerów? Można, ale potrzeba na to czasu. Co więcej, wzrost cen surowców przełożył się też na wzrost kosztów ich produkcji.
Rosnące ceny frachtu napędzają globalną inflację
Bardzo wysokie ceny frachtów doprowadzają do podwyżek importowanych dóbr. HSBC Holdings Plc szacuje, że wzrost kosztów transportu kontenerowego może podnieść ceny producentów w strefie euro nawet o 2 proc. Taki wzrost będzie dotyczył oczywiście również krajów Europy Wschodniej. Koszty frachtu stały się ponad połową ceny niektórych produktów – szczególnie w przypadku towarów tańszych niższej jakości jak zabawki czy meble. Ale nie tylko. Nieopłacalne stało się także importowanie z Azji ziaren kawy arabica, czy robusta używanych do produkcji kawy rozpuszczalnej. Sprzedawcy nie mają wyboru, muszą albo wstrzymać handel, albo podnieść ceny.
Jakie są prognozy kosztów transportu drogą morską z Chin?
Prognozy mówią o utrzymaniu się tendencji wzrostowej cen frachtu do III kwartału/ końca 2021 roku. Czy to sprowadzi na Europę szalejącą inflację? Zdania są podzielone i nie brak wśród nich bardziej optymistycznych głosów.
Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego, przekonuje, że inflacja będzie co prawda podsycana w nadchodzących miesiącach, ale z czasem efekt ten zacznie wyraźnie słabnąć, co przełoży się na wyhamowanie wzrostu cen konsumpcyjnych.
Część ekonomistów ostrzega jednak, że efekt wzrostu cen może być odczuwalny dużo dłużej, zwłaszcza że jak na razie nie ma oznak tego, że popyt na fracht morski będzie malał. O wielu aspektach potwierdzających taką opinię pisaliśmy wyżej w tym artykule.
Światełkiem w tunelu może być fakt, że wiele spółek posiada z przewoźnikami morskimi długoterminowe umowy, w ramach których koszt frachtu jest znacząco niższy niż ten oferowany na rynku spotowym.



